kiedy-umre blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

Wołanie

34 komentarzy

Niech ktoś mi pomoze!!!!!!!!!!!!
Ja Już nie chce!!!
Nie moge!
Nie mam Siły!!!!!

2003-05-18 09:18:44

Tak mi trudno zaakceptowac fakt ze niedługo mnie nie bedzie.
Że nie wyjze juz przez okno.
Nie posiedze sobie na balkonie lapiac cieplo promykow slonca.
Nie przytule mamy.

Mowie sobie czesto ze juz sie z tym pogodnilam. Ale coraz bardziej sie boje.
Coraz czesciej krzycze: To niesprawiedliwe! Przeciez mialam tyle planow. Tak wiele marzen i pragnien.

Boje sie.
Bardzo.
A jednoczesniej czekam z niecierpliwoscia na przerawnie tego cierpienia.

Dziś znow przychodzi pielegniarka. Znow bede wściekla. Na Nią i na cały ten świat.

Znów płacze. To mi troche pomaga.
Nic wiecej nie moge zrobic.
Nikt nie moze.

Tak bardzo chcialabym pojsc do parku. Usiasc gdzies na laweczce pod drzewem .
Tego tez nie moge.

Czasem mam żal że nie urodzilam sie kims innym.
Kims bez raka.
Wiem to okropne.
Ale czesto zaluje ze jestem soba. Że niedozyje swojej matury.
Ślubu.
Nigdy nie poczuje jak to jest byc mama.
Niewiele moge jeszcze zrobic.

Tak bardzo mi z tym trudno.
Codziennie wieczorem boje sie ze nie bedzie juz jutra.
Że nie bedzie przy mnie mamy.
Że nie bedzie mnie.

Dobrze ze tak bardzo mnie boli. Dobrze że nie moge spac. Dobrze ze nie mam juz sily cierpiec.
Nie bedzie mi tak zal umierac.

2003-05-18 04:56:04

Dziś

20 komentarzy

Dziś mama była w kościele. Też bym chciala pojsc. Ale brak mi sil. A szkoda.
Kiedy lekarze z bezsilności i niemocy załamali rece. Została mi tylko wiara i bóg.
Często sie modle.
Rozmawiam z bogiem.
Negocjuje z nim.
Prosze go.
Widocznie tak ma byc.

Powiedzialam mamie by poprosila ksiedza zeby przyszedl do mnie. Mam potrzebe wyspowiadania sie. Zrzucenia z siebie ciezaru.
Ksiadz dał mi ksiazke z dedykacja: Julce sily, wiary, nadziei”

Została mi tylko wiara.
Chociaz czasem i ona gdzies znika.

Dziś pomyślalam sobie że umre nie poznawsze własnego ojca.
Nawet nie wiem jak wyglada.
Chcialabym go poznac. Dotknac jego reki.

Mama nie chce o nim rozmawiac.
Powiedziala tylko ze nas bardzo skrzywdzil.
Moze.
Ale w koncu to moj tata.

Szkoda ze mama tego nie rozumie.

2003-05-18 02:04:26

Faktycznie. Pamietnik ten słuzy mi do użalania sie nad swym losem. Nad niesprawiedliwościa.
Krzyczenia z bólu.
Plakanie z bezsilnosci.
Ale robie to dlatego ze mi to pomaga.
Nie potrafie tłumic tego w sobie.
Nie mam tez komu sie poskarzyc.

Kiedy wyje z bolu zaciskam zeby.
Nie chce by mama wiedziala. Ona i tak jest wrakiem czlowieka.
Wiecznie placze przezemnie! Przez ta kurewska chorobe!!!

Dlatego wlasnie zalozylam tą strone.

Dziś czuje ze gasne.
Że opadam z sil.

Chce mi sie krzyczec.
Ale po co?
To nic nie zmieni.

O ile mi starczy sily
bede sie nad soba uzalac.

2003-05-18 01:41:53

Kiedy

24 komentarzy

Kiedy umre bedzie mi łatwiej.

2003-05-17 23:33:45

siedzialam sobie na balkonie. tak pieknie świeciło słonko. było mi dobrze.
nagle zobaczylam Kasie. poczulam cos dziwnego w zoladku.
jakby zal. jakby pretense. jakby rozczarowanie.
przeciez tak bardzo sie przyjaznilysmy. prawie od piaskownicy.

Tak ślicznie wygladala. miala piekne włosy. tez kiedys mialam ladne wlosy. czarne. krecone. ostatnio nawet przegladalam stare zdjecia. ale to tylko pamiatka po moich bujnych lokach. teraz mam tylko kapelusz. blekitny. pasuje do moich smutnych oczu.

kasia mma wlosy, ma przyjaciol, ma cale zycie przed soba.
ja nie.

nawet chcialam ja zawolac. pomachac jej z balkonu.
ale po co?
przeciez ona tez sie mnie boi.

nawet byla mnie 2 razy odwiedzic jak jeszcze lezalam w szpitalu.
potem jak bezsilni lekarze wypisali mnie do domu twierdzac ze w domu bedzie mi lepiej, zadzwonilam do kasi ale nie miala czasu. za tydzien, za miesiac, wciaz nie ma czasu.

nawet ja rozumiem. po co komu ktos taki jak ja? po co komu roslina. ktora z kazdym dniem jest coraz bardziej zwiedla, ktora usycha?

dzis po raz pierwszy od bardzo dawna przegladalam sie w lustrze i niedziwie sie ze ludzie sie mnie boja.
wygladam okropnie
sama sie siebie boje
ale przeciez i tak nikt mnie nie oglada
oprocz mamy ale ona przez ten czas juz przywykla do potwora.

znow placze. znow sie rozczulam nad soba.
dlaczego nie potrafie byc twardsza.
przeciez nie tylko ja jedyna mam raka.
nie tylko ja jedyna nie mam wlosow,
sily,
wiary,
nadziei.
nie tylko ja umieram!!!!!!!!!!!

2003-05-17 09:19:49

Sen

18 komentarzy

Rzadko śpie. Prawie nigdy. A jeszcze rzadziej śnie.
Dziś spalam cale 3 godziny. Śniła mi się babcia.
Prawie jej nie pamietam, tylko ze zdjęć.
Zmarła jak mialam 3 lata.

To był spokojny sen.
Babcia mnie przytulila. Powiedziala zebym sie nie bala. Ze sie Tam mna zajmie. Ze nie bede sama.
Troche mi lepiej.
Jestem spokojniejsza.

Moze to jakis znak. Moze w koncu przestane sie meczyc.
W sumie juz troche przywyklam do bolu. czasem go nawet znosze.

Ale sa tez takie chwile ze mam dosyc.
tak jak wczoraj.

Teraz tylko czuje sie taka slaba, wykonczona, zmeczona.
Marze by moc przespac czas, ktory mi pozostal.
Niestety ze snem jest najgorzej.

Szkoda ze Bog mnie nie chce wysłuchac.
Ale musze czekac. Kazdy ma swoj czas.

Jutro znow przychodzi ta glupia pielegniarka, wiec napewno bede caly dzien wkurwiona.

Dzis chce sprobowac sie pousmiechac do mamy.
Tak niewiele juz usmiechow dane mi bedzie jej podrarowac.
Wiem ze to sprawia jej ogromna radosc.

Troche mi słabo musze sie polozyc

2003-05-17 06:24:42

Mama znow przezemnie plakala. Teraz jest mi przykro.
Ale kiedy zwijam sie z bólu mowie rozne rzeczy ktorych potem zaluje.
Dlaczego to robie przeciez wcale tak nie mysle.
Kocham moja mame. Mam tylka Ją.

Lezalam i krzyczalam na lozku. Do pokoju weszla mama chciala mnie przytulic, bo przeciez oprocz tego nic zrobic nie moze. Powiedziala ze mnie bardzo kocha.
A ja wrzasnelam na nia ze skoro tak bardzo mnie kocha to niech mi to udowodni i niech mnie zabije.
Wyszla z pokoju zaplakana.
Czemu jestem taka wredna? Przeciez tyle dla mnie zrobila.
Nienawidze siebie.

Mam ochote wziac noz i zakonczyc to
Przestaje wierzyc w Boga
przestaje wierzyc w cokolwiek
kiedy w koncu umre?

2003-05-17 02:40:51

Mam ma do mnie zal. Że już z nią nie rozmawiam. że zamknełam się w sobie.
Rozumiem ja. Wiem ze kiedy ja cierpie ja tez boli. W Koncu to moja mama.
Ale jest mi coraz ciezej. Coraz słabiej znosze kazda rozmowe na temat choroby.

Coraz bardziej boje sie śmierci. Nawet samo słowo: śmierc wywołuje u mnie silne emocje.

Mama mówi żebym sie nie bała. Że każdy ma taka śmierć jakie prowadził życie.
Tego nie rozumiem. Przecież nie mogłam przez te 17 lat tak nagrzeszyc ze az tak musze cierpiec.

Chcialabym umrzec we śnie.
Z uśmiechem na ustach.

Mama wie ze się boję. Ona też sie boi tylko tego nie pokazuje.

Dziś odwiedził mnie dawny wychowawca klasy . Opowiadal o kolegach, kolezankach, o szkole. Wolalabym aby wcale nie przychodzil. Tak bardzo im zazdroszcze.

Zazdroszcze tego ze moga chodzic do szkoly, na imprezy, jezdzic na rowerze,
a najbardziej zazdroszcze im tego że mogą zyc.

Uśmiechał sie do mnie ale widzialam jego strach, bal sie do mnie zblizyc, bal sie ze powie cos nieodpowiedniego poprostu bal sie.

W takich chwilach czuje sie jak trędowata, a przeciez ja nie zarazam
ja tylko umieram

2003-05-16 21:39:14

Internet to jedyny kontakt ze światem jaki posiadam.
Nieliczac szpitali.Lekarzy. Pielegniarki. No i mamy.
Siedze i pisze ten pamietnik.
Nie dlatego aby ktoś się nademną litował.
Tego jest ponadto w moim zyciu.
Nie chce nawet aby ktoś komentował to co tu pisze.
Bo co tu jest do komentowania?
Dziś jestem wkurzona! Chce mi sie krzyczeć!
Ale nie mam siły.
Znow ta piepszona pielegniarka nie trafila w zyle zaladajac mi kroplowke!
Kretynka!

To jest właśnie taka chwila w którem mam dosc !
Albo zdycham z bólu albo mecze sie bo nie moge spac choc tak bardzo tego chce!
Albo leze w kiblu i rzygam!

Teraz siedze przy komputerze i jestem wsciekla na wszystkich.
Chodze sobie po roznych blogach i czytam jak to sa nieszczesliwi i niechca zyc.
Kurwa!
Zamienie sie z Wami!

Mam dośc i komputera.
Po co mi on?
Po co?
I tak z nikim nie rozmawiam. Bo i o czym?
„czesc co u Ciebie slychac?”
„wiesz spoko mam raka. nikt nie moze mi pomoc. niedlugo umre choc tak bardzo kocham zycie, a pozatym wszystko ok”

Świetna perspektywa!
Piepsze to wszystko!!!!!!!!!!!

Mam ochote przyspieszyc ta cholerna smierc i przestac czekac

2003-05-16 05:40:33


  • RSS